TworzyMy

Tak, tworzyMy.

Każdy z Nas stwarza własne życie – swoje szczęście, swoje nieszczęście.

„Choroby”, bieda, super zdrowie, obfitość – to też nasza własna, suwerenna sprawka.

Tworzymy scenariusze, po czym wprowadzamy je w życie. Często robimy to kompletnie nieświadomie.

Doświadczenie, któremu nadajemy sens poprzez „pozytywne”, „negatywne” – jest naszą własną kreacją. Dajemy przyczyny, zbieramy skutki.

Zbieramy, co zasialiśmy w myśl „Co zasiejesz, to zbierzesz”

Wysypiamy się bądź nie w myśl  „Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz”

Możliwe, że jest Tobie znane „Gdyby kózka nie skakała, to by nóżki nie złamała” – bardzo wymowne w kwestii wszelkich „wypadków”.  

Każdy z nas jest przysłowiowym Kubą w „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”.

Mądrość płynąca do nas z przekazów, powiedzeń jest bardzo wymowna i dosłownie strzela w dziesiątkę.

TworzyMy własne życie, nowy świat każdego dnia,

 

Własnoręcznie

 

Myślą, mową, naszą energią wprawioną w ruch poprzez nasze „fizyczne” działanie. Bądź też blokadami, przeszkodami, które sami stawiamy, upatrując w nich działania jakiejś siły wyższej, pecha.

Ty, Ja – My.

Wszystko ma znaczenie – nasze przekonania, nasze wierzenia, nasze schematy myślowe, paradygmaty w które pokładamy wiarę, prawda życia „jaki jest świat” wyniesiona z domu rodzinnego, ukształtowanie przekonań przez kulturę, media, tradycję …

Świat nie jest przypadkiem.

Nasze „choroby” nie są przypadkiem – w istocie nie są to nawet choroby, ale … No właśnie 🙂

Jeśli teraz, w tym miejscu przekażę Tobie informację, że „rak” nie jest czymś złym z czym trzeba walczyć (ba, wręcz nie wolno!), ale jest to całkowicie naturalne zachowanie organizmu – co ważne nie tylko u człowieka, ale i innych zwierząt – co pomyślisz ?

Co pomyślisz kiedy powiem Tobie, że Twój własny mózg, aby wesprzeć Ciebie w sytuacji życiowej „powoduje raka” ?

Zwariował ?

Możesz o tym przeczytać TU

Nauczono nas myśleć, że zarażamy się, że bakterie wnikają ze świata zewnętrznego i „chorujemy” – a jeśli powiem Tobie, że to też nie jest zgodne z prawami tego świata, z prawdą?

Co pomyślisz kiedy powiem Tobie:

„Słuchaj pneumokoki, na które szczepisz dziecko, nie „zaatakowały” z zewnątrz.

To nasze własne bakterie, które próbują przeżyć w niesprzyjającym środowisku. Nawet nauka to pokazuje”.

Możesz o tym przeczytać TU

Przez wieki uczono nas jak wygląda świat, że wszystko jest przypadkowe. Choroby – no taki Pani, Pana urok.

Obfitość?

Trzeba mieć plecy, urodzić się w dobrej rodzinie, mieć szczęście, albo moje ulubione – „pewnie ukradł”

Świat jest taki – jak na niego patrzymy, jak o nim myślimy, jak czujemy – jakie mamy postrzeganie.

To My nadajemy sens istnieniu, my je stwarzamy.

Nie tylko w skali mikro – swego świata, ale również i makro.

Każdy z nas ma wolną wolę i drogę wyboru, która za nią idzie.

Żyć w „starym świecie”, świecie „przypadku”, pecha, świecie „to przez nich”, świecie „to wina systemu”, świecie, w którym codziennością jest narzekanie, utyskiwanie, poszukiwanie przyczyn na zewnątrz

lub też

wybrać świadomie odpowiedzialne podejście do życia i przebudowanie go na nowo – wedle marzeń, pragnień.

Każdy z nas ma tę moc – do stworzenia czegoś nowego, każdego dnia !

Co jest sednem ?

Sednem jest miłość, bezwarunkowa.

Powrót do stanu kochania siebie i mądrego wykorzystania potencjału z tego płynącego.

Możemy żyć strachem, niepewnością z niego płynącą – choćby właśnie w temacie „chorób”.

Możemy podejść rozsądnie i zrozumieć jedną rzecz, którą sam kiedyś zrozumiałem:

„Czyli tak, pójdę do lekarza, lekarz mi powie – Panie Łukasz masz Pan raka, potem 3 miesiące prób i błędów, na koniec drewniany pojemnik i mnie nie ma”

Zrozumiałem to, gdy właśnie w taki sposób odszedł z tego świata mój Ojciec. Wtedy przyszło oprzytomnienie,

Nowy świat, który buduje się na naszych oczach, to świat ludzi, którzy pragną wziąć swoje życie we własne ręce.

Ludzi, którzy widzą, że to JA mam tę moc w sobie, która może dać mi zdrowie, szczęście, obfitość itd., – bądź coś przeciwnego.

Wszystko zależy ode mnie.

Istota ludzka posiada jedną doskonałą cechę – może w każdej chwili zmienić sposób myślenia – wszystko zależy tylko od niej.

Myślenie – suwerenne to nie wszystko, pozostała najważniejsza część, którą jest miłość.

Przede wszystkim miłość do samego siebie, a co za tym idzie do bliźniego, świata, natury ożywionej, martwej.

Każdy z nas jest chodzącą kulką miłości opatuloną w umysłowe szaty przekonań, paradygmatów, myślenia stadnego (bo inni tak mówią), tradycji, kultury, półprawd i kłamstw odnośnie siebie, świata.

Nauczono nas wierzyć w to, co „naukowe” jednocześnie wypierając nasz potencjał, który płynie właśnie z serca.

Miłość to nie tylko uczucie, miłość to przede wszystkim czysta, życiodajna energia. Energia stwórcza.

Na jej podstawie budujemy nowy świat – świat ludzi wiecznie zdrowych, wiecznie młodych, wiecznie szczęśliwych – nawet kiedy idąc drogą odkrywania siebie na nowo – dosłownie wykopywania z negatywnych przekonań, traum zapłaczemy – to dalej szczęśliwych, kochających siebie i świat.

Nie potrzeba do tego wiele, jedynie chęci – wszak to Twoje życie 🙂

Jeśli w obecnym „życiu” coś jest nie takie, jak tego pragniesz, żyjesz w strachu przed „brakiem” pieniędzy, albo strachem związanym z chorobami, rakiem itd – dołącz się i pozwól sobie zrozumieć, że nie ma czego się bać, gdyż za wszystkim stoisz Ty.

Jedyne czego Ci potrzeba to edukacja i całkiem sporo nowej wiedzy, świadomość, ale przede wszystkim jednego – miłości 🙂

Sama / sam ją sobie dasz, nawet jeśli dziś potrzebujesz kogoś innego, żeby ją czuć.

Ale to dziś, a dziś budujesz jutro i kolejne jutra 😉