Wiedza użyteczna

NAWIGACJA

Tytułem wstępu – Paradoks

„Nowa Medycyna Germańska – Nowy medyczny paradygmat” – fragment artykułu autorstwa Caroline Markolin, Ph. D

„Pierwsze prawo natury – Żelazna reguła raka”
„Drugie prawo natury – Prawo dwufazowości”
„Trzecie prawo natury – Ontogenetyczny system „chorób”
„Czwarte prawo natury – System mikrobów”
„Piąte prawo natury – Biologiczna sensowność „zachorowań”

„Transmutacja – czyli jak bakterie z pozytywnych stają się np. pneumokokami”


Tytułem wstępu – Paradoks

Wpierw potrzeba włączyć myślenie, aby poznać, odkryć i zrozumieć siebie na nowo. Z tego „myślenia” wyłoni się, że najważniejsze jest czucie, po czym kolejne zrozumienie, aby jak najmniej myśleć, a czuć. Czuć, świadomie być w tej danej chwili. W tu i teraz, gdyż w tu i teraz zawiera się wszystko – całe życie, cały wszechświat. W końcu – albo paradoksalnie (dualnie) w początku – TY 🙂

Wiedza, albo jej składowe – informacje to nic innego jak narzędzia poznania.

Narzędzia – nic więcej

Narzędzie jak każde inne może być używane świadomie, właściwie – bądź nie.

Dobrym przykładem jest tutaj młotek.

Młotek jak młotek – wiadomo do czego służy, do wbijania gwoździ.

Może też zostać użyty niezgodnie z przeznaczeniem, np. do wybicia szyby w domu podczas włamania, do zranienia kogoś itd.

Jeśli zajdzie taka potrzeba młotek dostarczy dziesiątek, jeśli nie setek nowych zastosowań – wszystko zależy od świadomości, kreatywności, wyobraźni oraz intencji istoty, która ten młotek dzierży.

Dokładnie tak samo jest z wiedzą.
Od Ciebie zależy jak jej użyjesz – czy będzie to użytek mądry czy może coś przeciwnego.

Ty jesteś Stwórcą własnego Życia – Ty.

Ty więc nadajesz sens.

Rozpoczynając eksplorację „Wiedzy użytecznej” pragnę Tobie zwrócić uwagę na jeden bardzo ważny aspekt

To tylko narzędzia, które mogą mieć wiele zastosowań.

Wszystko zależy od Ciebie.

Nie traktuj informacji, wiedzy jako wyroczni.

To tylko narzędzie w Twoich rękach.

Miej świadomość, że wiedza X może zostać „zastąpiona” przez wiedzę Y.

Wiedza ? To tylko wiedza, nic więcej.

Możesz jej mieć na tony – setki wolumenów w bibliotece, ale bez miłości – nic nie znaczy 🙂

Własnoręcznie możesz zmienić swoje przekonania – właśnie na podstawie „wiedzy”.

Użyj swego umysły, intelektu – przemyśl, odnieś do własnych doświadczeń, wprowadź w doświadczenie życia.

Wypracuj własną mądrość Życia.

Być może dzisiaj jawię się Tobie jako źródło, jednakże Ty również nim jesteś – być może uśpionym 🙂

Jesteś ŹRÓDŁEM miłości, pomyślności, szczęścia obfitości – Ty.


 

Dr Ryke Hamer – „NOWA MEDYCYNA GERMAŃSKA”

 

„Wielu z nas w pewnym momencie doświadcza konfliktu i zachorowania na raka, ale to normalna część życia, nie taka zła, kiedy zrozumie się zasady Pięciu Praw Natury.

Nawet jeśli niektórzy ludzie obawiają się, że GNM (German New Medicine) nie obejmuje konwencjonalnych przekonań medycznych, wkrótce zostaną przekonani siłą logiki, piękna i ogólnego zdroworozsądkowego podejścia terapii GNM. „

Dr Ryke Hamer (17.05.1935 – 02.07.2017)

 

 

 

„Nowa Medycyna Germańska – Nowy medyczny paradygmat”

Fragment artykułu autorstwa Caroline Markolin, Ph. D; Magazyn EXPLORE!, vol. 16/Nr 2-2007, link do oryginału TU

„18 sierpnia 1978 r. Dr Ryke Geerd Hamer, w tym czasie internista w klinice onkologicznej na Uniwersytecie w Monachium, otrzymał szokującą wiadomość, że jego syna Dirka zastrzelono. Dirk zmarł w grudniu 1978 r. Kilka miesięcy później u doktora Hamera zdiagnozowano raka jąder. Ponieważ nigdy nie był poważnie chory, natychmiast domyślił się, że jego rozwój raka może być bezpośrednio związany z tragiczną utratą syna.

Śmierć Dirka i jego własne doświadczenia z rakiem skłoniły dr Hamera do zbadania osobistej historii jego pacjentów z rakiem. Szybko nauczył się, że podobnie jak on wszyscy przeszli przez wyjątkowo stresujący epizod przed rozwojem raka. Obserwacja połączenia ciało-umysł nie była naprawdę zaskakująca. Liczne badania wykazały już, że rak i inne choroby są często poprzedzone traumatycznym wydarzeniem. Ale doktor Hamer wziął swoje badania o krok dalej. Realizując hipotezę, że wszystkie zdarzenia ciała są kontrolowane z mózgu, przeanalizował on skany mózgów swoich pacjentów i porównał je z dokumentacją medyczną. Dr Hamer odkrył, że każda choroba – nie tylko rak! – jest kontrolowana z własnego obszaru w mózgu i wiąże się z bardzo konkretnym, możliwym do zidentyfikowania „szokiem konfliktowym”.

Rezultatem jego badań jest Karta Naukowa, która ilustruje biologiczny związek między psychiką, a mózgiem w korelacji z narządami i tkankami całego ciała ludzkiego.

Dr Hamer przyszedł, by nazwać swoje odkrycia „Pięć praw biologicznych nowej medycyny”, ponieważ te biologiczne prawa, które mają zastosowanie w przypadku każdego pacjenta, oferują zupełnie nowe zrozumienie przyczyny, rozwoju i naturalnego procesu leczenia choroby. (W odpowiedzi na rosnącą liczbę błędnych interpretacji swoich odkryć oraz zachowania integralności i autentyczności jego pracy naukowej, dr Hamer obecnie prawnie chroni swój materiał badawczy pod nazwą German New Medicine® lub GNM). Termin „Nowa medycyna” nie może być chroniony prawem autorskim na całym świecie).

W 1981 r. Dr Hamer przedstawił swoje odkrycia na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu w Tybindze jako pracę podoktorską. Ale do dziś uniwersytet odmówił przetestowania badań dr Hamera pomimo jego prawnego obowiązku. Jest to bezprecedensowy przypadek w historii uniwersytetów. Podobnie, oficjalna medycyna odmawia zatwierdzenia jego odkryć pomimo 30 naukowych weryfikacji, zarówno przez niezależnych lekarzy, jak i przez zawodowe stowarzyszenia.

Krótko po tym, jak dr Hamer złożył swoją tezę, otrzymał ultimatum, aby zrzec się swoich odkryć lub odmówić odnowienia kontraktu w klinice uniwersyteckiej. W 1986 r., Mimo że jego praca naukowa nigdy nie została zakwestionowana, lub też obalona, ​​doktor Hamer został okradziony ze swojej licencji medycznej na podstawie tego, że odmówił on przestrzegania zasad standardowej medycyny. Mimo to był zdecydowany kontynuować swoją pracę. Do 1987 roku był w stanie rozszerzyć swoje odkrycia praktycznie na każdą chorobę znaną medycynie.

Dr Hamer jest prześladowany i nękany przez ponad 25 lat, w szczególności przez władze niemieckie i francuskie. Od 1997 r. Dr Hamer mieszka na emigracji w Hiszpanii, gdzie kontynuuje swoje badania i gdzie nadal walczy o oficjalne uznanie swojej „nowej medycyny”. Dopóki jednak wydział medyczny uniwersytetu w Tybindze zachowuje taktykę opóźniania, pacjentom na całym świecie odmawia się korzystania z rewolucyjnych odkryć dr Hamera.

POCHODZENIE CHOROBY W MÓZGU

Dr Hamer ustalił, że „każda choroba jest spowodowana szokiem konfliktowym, który zaskakuje jednostkę całkowicie bezbronną” (pierwsze prawo biologiczne). Na cześć syna, dr Hamer nazwał to nieprzewidziane stresujące wydarzenie syndromem Dirka Hamera lub DHS. Psychologicznie rzecz biorąc, DHS to bardzo osobisty incydent uwarunkowany naszymi przeszłymi doświadczeniami, naszymi słabościami, naszymi indywidualnymi spostrzeżeniami, naszymi wartościami i przekonaniami. Jednak DHS nie jest jedynie psychologicznym, ale raczej biologicznym konfliktem, który należy rozumieć w kontekście naszej ewolucji.

Zwierzęta doświadczają tych biologicznych wstrząsów w konkretnych kategoriach, na przykład poprzez nagłą utratę gniazda lub terytorium, utratę potomstwa, oddzielenie od partnera lub ze stada, nieoczekiwaną groźbę głodu lub śmiertelny strach. Ponieważ z czasem ludzki umysł nabrał symbolicznego sposobu myślenia, możemy doświadczyć tych biologicznych konfliktów również w transponowanym sensie. Mężczyzna, na przykład, może ponieść „konflikt strat terytorialnych”, gdy niespodziewanie straci swój dom lub miejsce pracy; kobiecy „konflikt troski o gniazdo” może budzić niepokój związany z dobrostanem „członka gniazda”; „Konflikt porzucenia” może być wywołany nieprzewidzianym rozwodem lub pośpiesznym wyjazdem do szpitala; dzieci często doświadczają „konfliktu separacyjnego”, gdy mama postanawia wrócić do pracy lub gdy rodzice się rozstają.

Analizując tysiące tomogramów komputerowych mózgu (CT) w odniesieniu do historii swoich pacjentów, dr Hamer odkrył, że w momencie pojawienia się DHS, wstrząs wpływa na określony, z góry ustalony obszar w mózgu, powodując „zmianę” widoczną na CT jako zestaw ostrych koncentrycznych pierścieni (W 1989 r. Siemens, niemiecki producent skanerów CT, potwierdził, że te pierścienie nie są artefaktami sprzętu). Po uderzeniu, dotknięte komórki mózgu przekazują wstrząs odpowiadającemu organowi, który z kolei reaguje przewidywalną zmianą! Powodem, dla którego konkretne konflikty są nierozerwalnie związane z określonymi obszarami mózgu, jest to, że podczas naszej historycznej ewolucji każda część mózgu została zaprogramowana tak, aby natychmiast reagować na konflikty, które mogłyby zagrozić naszemu przetrwaniu. Podczas gdy „stary mózg” (pień mózgu i móżdżek) jest zaprogramowany z podstawowymi problemami przetrwania, które odnoszą się do oddychania, jedzenia lub rozmnażania, „nowy mózg” (rdzeń mózgowy i kora mózgowa) jest kodowany z bardziej zaawansowanymi tematami, takimi jak konflikty terytorialne, konflikty separacyjne, konflikty tożsamościowe i konflikty związane z obniżeniem własnej wartości.

 


PIĘĆ PRAW NATURY

1 Prawo Natury – Żelazna reguła raka

Dr Hamer odkrył, że każde tzw. zachorowanie (za wykluczeniem zatruć, urazów i niedożywienia) poprzedzone jest przeżyciem biologicznego konfliktu.

Konflikt biologiczny (w skrócie nazywany DHS – Dirk Hammer Syndrom) musi spełniać 3 następujące kryteria:

  • wydarzenie nagłe, niespodziewane, które trafia nas jak przysłowiowy „grom z jasnego nieba”; sytuacja nagle przyjmuje taki obrót, jakiego absolutnie się nie spodziewaliśmy
  • wydarzenie dramatyczne (odczucie subiektywne), które dotknęło nas do żywego
  • wydarzenie odczute w izolacji (co nie jest równoznaczne z tym, że musimy być w tym czasie sami) – nie możemy z nikim podzielić się problemem, „dusimy” go w sobie; często gdy podzielimy się z kimś problemem to mamy wrażenie, że „nikt nie rozumie naszego problemu” – to niezrozumienie powoduje odczucie izolacji.

To nagłe i zupełnie nieoczekiwane wydarzenie przestawia funkcjonowanie naszego organizmu na tryb „czujności i napięcia” w celu podołania zaistniałej sytuacji. Stale myślimy o problemie, nie możemy się pogodzić z zaistniałą sytuacją, nie akceptujemy jej, mamy problem ze snem.

Zmiany są widoczne na 3 płaszczyznach:

  • w PSYCHICE – zmienia się nasze zachowanie – jesteśmy w emocjonalnym i mentalnym stresie
  • na ORGANIE (przyrost albo zanik komórek)

w momencie uderzenia DHS-u ośrodek sterowania w mózgu, który „odebrał” informację o szoku, „wysyła” ją do korespondującego organu i uruchamiany jest tzw. SBS –Sensowny Biologiczny Specjalny Program. Biologicznym Sensem każdego programu jest poprawienie funkcji organu „odpowiedzialnego” za konflikt.

Przykład

Mężczyzna przeżywa konflikt „utraty rewiru”, który sterowany jest z ośrodka w korze mózgowej odpowiedzialnego za wieńcowe naczynia tętnicze. W fazie aktywnej dochodzi do owrzodzenia (zaniku tkanki) ścian tętnicy. Biologicznym sensem zaniku komórek jest powiększenie światła żyły (poszerzenie jej), tak aby przepływało przez nią i dostawało się do serca więcej krwi. Jaki jest tego cel? Mężczyzna ma więcej energii i wigoru, aby odzyskać swój rewir (żonę, pracę, dom) lub zacząć budować nowy.


2 Prawo Natury – dwufazowość wszystkich „chorób”

Każda tzw. choroba (za wykluczeniem zatruć, urazów i niedożywienia) składa się z dwóch faz: aktywnej i zdrowienia.

Po uderzeniu szoku konfliktowego, tzw. DHS-u,  organizm z normalnego stanu dnia i nocy, przestawia się na na ciągłą aktywność , ciągły dzień.
Jest to tzw. faza aktywna konfliktu, w której organizm pod wpływem permanentnego stresu funkcjonuje w pełnej gotowości, napięciu.

Objawy fazy aktywnej (stresowej):

– odczucie ciągłego zimna, zimne dłonie i stopy

– pojawiające się nieustanne, natrętne myśli dotyczące konfliktu, powodujące problemy w wykonywaniu codziennych czynności

– problemy ze snem (całkowita bezsenność, lub przebudzanie się nad ranem i niemożność zaśnięcia)

– brak apetytu, chudnięcie

Jeśli dojdzie do rozwiązania konfliktu (tzw. konfliktolizy) rozpoczyna się faza zdrowienia.

Przebieg fazy zdrowienia:

  1. faza zdrowienia A – faza wysiękowa i obrzękowa (katar, mokry kaszel, nocne poty, obrzęk organów, stan zapalny, temperatura)
  2. kryzys epileptyczny / epileptoiczny  – chwilowy nawrót aktywności konfliktu (fazy zimnej i stresowej) konieczny w celu wyparcia wody z organizmu (obrzęk w mózgu w postaci ogniska Hamera oraz na narządzie). Po kryzysie pojawia się okres zwiększonego wydalania moczu, w celu wydalenia przez organizm nadmiaru płynu zgromadzonego w fazie zdrowienia A.
  3. faza zdrowienia B – faza zabliźniania (maleją obrzęki, obserwujemy bardziej „suche” objawy, np. suchy kaszel, gęstszy, a następnie ustający katar), w czasie której organizm powoli wraca do normotonii

 


3 Prawo Natury – Ontogenetyczny system wszystkich tzw. „chorób”

 

Analizując pochodzenie histologiczne organów dr Hamer odkrył, że w procesie ewolucji, poszczególne organy wykształciły się z trzech listków zarodkowych – endodermymezodermy oraz ektodermy.

Oznacza to, że każda tkanka „ma swoją historię”. Ta historia determinuje funkcjonalne wykorzystanie tkanki oraz mechanizm jej reakcji podczas Sensownego Biologicznego Programu Natury.

Podział ten – niezwykle ważny w poznawaniu i rozumieniu Praw Natury – wydaje się na początku skomplikowany, ale jest bardzo sensowny i logiczny.

najstarszego listka zarodkowego (endodermy) wykształciły się organy odpowiedzialne za podstawowe funkcje życie – pobieranie pokarmu, trawienie, wydalanie, oddychanie, rozmnażanie. Z punktu widzenia organizmów pierwotnych te funkcje były najistotniejsze.

Ze środkowego listka zarodkowego (mezodermy) wykształciły się organy odpowiedzialne za poruszanie się, zwinność, ochronę przed atakiem.

najmłodszego listka zarodkowego (ektodermy) powstały organy odpowiedzialne za zmysłowy odbiór otoczenia (widzenie, wyczuwanie, słyszenie itp. ), kontakty społeczne.

W trakcie tego rozwoju ewolucyjnego powstawały też poszczególne części  mózgu, jest ich 4, ale sterują one organami wg następującego schematu:

      • 2 najstarsze części mózgu (MÓZG ARCHAICZNY) odpowiedzialne są za organy, w których następuje przyrost guzów w fazie aktywnej konfliktu

    • 2 „młodsze” części mózgu (MÓZG NOWY) odpowiedzialne są za organy, w których podczas aktywności konfliktu następuje zanik/martwica komórek.

 


4 Prawo natury – System mikrobów

Ontogenetycznie Uwarunkowany System Mikrobów nie jest teorią, czy hipotezą, tylko również odkryciem empirycznym. W zasadzie jest on bardzo prosty i jest logiczną konsekwencją Ontogenetycznego Systemu Nowotworów i Chorób „nowotworopodobnych (wszystkich chorób)”. Po odkryciu faktu, że biologia, zarówno zwierząt jak i ludzi, nie jest tak bezsensowna, jak do tej pory sobie wyobrażano, czyli z bezsensownie i bezplanowo rozwijającym się nowotworem, oraz z bezsensownie i bezplanowo niszczącymi mikrobami, zaczął  szukać odpowiedniego systemu. Na drodze badawczej doktora Hamera nie do uniknięcia było napotkanie następujących prawidłowości: Podział mikrobów na grzyby, bakterie i „wirusy” (białka) odpowiada ich ontogenetycznemu wiekowi: najstarszymi mikrobami są grzyby, młodszymi od nich są bakterie a ontogenetycznie najmłodsze to „wirusy” (białka). Podział mikrobów opiera się na przyporządkowaniu ich do różnych części  zarodkowych narządów.

  1. Grzyby i mykobakterie działają w narządach endodermalnych, sterowanych przez pień mózgu.
  2. Mykobakterie i bakterie działają w narządach mezodermalnych, sterowanych przez móżdżek.
  3. natomiast bakterie działają w narządach mezodermalnych, sterowanych przez łożysko nowego mózgu.
  4. „Wirusy” (białka) działają wyłącznie w narządach ektodermalnych, sterowanych przez korę mózgu.

Wszystkie mikroby, i to bez wyjątku, działają wyłącznie w drugiej fazie, to znaczy w fazie pcl (od momentu CL® do końca fazy pcl). Nigdy nie działają one przed ta fazą i również nigdy po jej zakończeniu. Poza fazą pcl uchodzą one w medycynie szkolnej za „zdrowe mikroby”, dopiero w fazie pcl stają się dla niej „złośliwe”, aby po jej zakończeniu przybrać znowu formę nieszkodliwych, „apatogennych” mikrobów.

Każdy rodzaj mikrobów jest pewnego rodzaju specjalistą, i to nie tylko pod kątem przyporządkowania do różnych części narządów, w których działają, ale również ze względu na specyfikę ich pracy:

Grzyby i mykobakterie moglibyśmy określić mianem „sprzątaczy”, gdyż usuwają one endodermalne nowotwory sterowane przez pień mózgu (gruczolako-raki) oraz mezodermalne nowotwory sterowane przez móżdżek (nowotwory adenoidowe). Przebiega to w ten sposób, że  powodują one zserowacenie nowotworów w narządych sterowanych przez pień mózgu (naturalnie dopiero po ustaniu aktywności konfliktu=CL/ konfliktoliza, jeżeli w ogóle do tego dojdzie). Podczas normotonii oraz sympatykonicznej, aktywnej fazy konfliktu, jak również w fazie „ponownej normotonii” (po  zakończeniu fazy pcl) – są one również dla wszystkich pozostałych narządów „zdrowe” a więc „nieszkodliwe”!

Również w charakterze „sprzątaczy” pracują bakterie w narządach mezodermalnych, sterowanych przez móżdżek. Natomiast w narządach mezodermalnych, sterowanych przez łożysko nowego mózgu, bakterie pracują jako „murarze”. Ogólnie ujmując, pracują one we wszystkich narządach sterowanych mezodermalnie, ale posiadają różną funkcję. Z jednej strony, usuwają adenoidowe guzy mezodermalnego móżdżku, a z drugiej strony odbudowują defekty powstałe wskutek martwicy (rozmiękanie kości etc.) w narządach mezodermalnych, sterowanych przez łożysko nowego mózgu ( granulując, powodując zabliźnienia). Również ich praca zaczyna się w momencie konfliktolizy (CL) i zostaje zakończona w momencie „wyjścia” z fazy pcl, a dokładniej, w momencie przejścia do „ponownej normotonii”.

„Wirusy” (białka) są wyłącznie „murarzami”, przywracają one dotknięte miejsce do stanu wyjściowego. Powodują silne obrzęki i wypełniają straty komórkowe materii narzadów ektodermalnych, powstałych wskutek owrzodzenia i sterowanych przez korę mózgową. Również one pracują, jak wszystkie inne mikroby, tylko w fazie pcl. Przy „wirusowej” wagotonii owrzodzeń nabłonka płaskiego – wtedy, gdy mamy do czynienia z narządami w kształcie rur – dochodzi do przejściowej niedrożności tych narządów z powodu obrzęku (oskrzela, tętnice wieńcowe, wieńcowe naczynia żylne, szczątkowe skrzela szyi, wewnątrz-kanalikowe owrzodzenia dróg mlecznych oraz owrzodzenia dróg żółciowych wewnątrz-wątrobowych). Zasadniczo przebieg ten jest możliwy również bez „wirusów”, ale z mniejszym nasileniem (np. hepatitis non-A i non-B). Sterowanie mikrobami, które są naszymi pomocnikami i symbiontami, odbywa się przez mózg. Mikroby nie pracują przeciwko nam, lecz z pożytkiem dla nas, jak wierni pomocnicy, których rola została wykształcona przez miliony lat naszego ewolucyjnego rozwoju.

W trakcie ewolucji, w czasie programowania przynależności naszych narządów do ośrodków naszego komputera – mózgu, zostały zaprogramowane również mikroby. A więc nie istnieje żadna grzybica naskórka, czy wirusowe zapalenie jelita. Wszystko odbywa się według planu: „wirusy”(białka) działają w fazie pcl, a więc po zakończeniu aktywnej fazy konfliktu (np. „złość o rewir”), która spowodowała owrzodzenia w wewnątrzwątrobowym, ektodermalnym nabłonku płaskim i powodują mocny, ukryty obrzęk sródwątrobowy dróg żółciowych, co dotychczas nazywaliśmy (wirusowym) hepatitis. Różnica pomiędzy „żółtaczką” i brakiem „żółtaczki” polega tylko na tym, w jakim stopniu niedrożne są wskutek obrzęku wewnątrzwątrobowe drogi żółciowe, czy nawet – wskutek obrzęku – staje się niedrożny wspólny przewód żółciowy (choledochus). Jeżeli brakuje tych „specjalnych mikrobów”, to przebieg fazy pcl jest biologicznie nieoptymalny. Dokładniej wygląda to jak następuje: np. po zakończeniu aktywności konfliktu biologicznego związanego ze strachem przed śmiercią, który w fazie aktywnej wytworzył koliste ogniska w płucach, prątki gruźlicy zaczynają swoją pracę. Z ich pomocą dochodzi do zserowacenia narośli i powstania jam w miejscu kolistych ognisk. Te same ogniska koliste (gruczolakoraki) przy braku prątków gruźlicy zostaną tylko bliznowato otorbione. Ale najlepszym biologicznym funkcjonalną pozostałością są jamy na tkance, które powstają po zserowaceniu i wykaszleniu resztek tego nowotworu. W podobny sposób, to znaczy, bez obecności białek (w przeszłości uważane były one za wirusy), dochodzi do wagotonicznego procesu na owrzodzeniu wewnątrzwątrobowych dróg żółciowych, oczywiście zawsze dopiero po konfliktolizie (CL) (tzw. żółtaczka wirusowa non-A i non-B). Przy obecności tzw. „wirusów hepatitis A” albo „wirusów hepatitis B” przebieg wagotoniczny jest intensywniejszy, ale krótszy. Taka opcja daje oczywiście pacjentowi biologicznie większą szansę na przeżycie, jak w przypadku bez obecności wirusów. Wynika z tego, że to nie „wirusy” powodują hepatitis, jak do tej pory przypuszczano, tylko nasz organizm posługuje się tymi białkami, ażeby proces wagotoniczny mógł przebiec jak najbardziej optymalnie. Tutaj należałoby wyjaśnić jeszcze jeden tego aspekt, zanim powstaną wątpliwości.

Tak zwane „niebezpieczeństwo zakażenia”, a szczególnie zakażenia mikrobami egzotycznymi. 

Nie ulega wątpliwości, że bez wystąpienia fazy pcl nie może być mowy o żadnych tzw. złośliwych mikrobach. Występują one tylko w fazie pcl i to zawsze ich określona grupa – ale to jest teraz oczywiste. Nasz mózg nie posiada żadnego wrodzonego programu, który reagowałby na specyfikę podróży (szybkość) samolotem, albo samochodem. Również mózg sarenki, nie posiada żadnego programu, któryby stosownie reagował na pocisk z broni myśliwskiej. Biologicznie nie jesteśmy wyposażeni w takie programy. Matka Natura nie wyposażyła nas w umiejętność reagowania na szybkie (dalekie) przemieszczanie się z miejsca na miejsce, czasami nawet do zupełnie innej strefy klimatycznej, które zamieszkują, dla nich charakterystyczne mikroby, zupełnie inne, jak w naszej szerokosci geograficznej. Stan normalny dla mieszkanców Centralnej Afryki, (którzy od urodzenia tam żyją i są do tamtejszych warunków dobrze przystosowani) nie jest stanem normalnym dla obcych przybyszów. Najlepszym tego przykładem może być (zwykle dla nas przebiegająca łagodnie) odra, na którą chorujemy w dzieciństwie. Swego czasu „przywleczono” ją na amerykanski kontynent, gdzie spowodowała pełną cierpień smierć tysięcy dorosłych Indian, ale nie dotknęła ona żadnego dziecka. Wprawdzie można „zarazić się” (przejąć białka?) towarzyszące objawom odry, ale zachoruje na nią tylko ten dorosły człowiek albo dziecko, który poprzednio przeżyło odpowiedni konflikt i w momencie „zarażenia” (przejęcia tych białek) znajdowało się w fazie pcl. W przypadku odry mamy do czynienia z konfliktem, którego treść dotyczy jamy ustnej, albo zatok (np. „to mi śmierdzi”). Ontogenetycznie Uwarunkowany System Mikrobów gruntownie zmienia całą dotychczasową medycynę. Bardzo rozpowszechniona w kręgach medycznych „mikrobo-fobia” jest piętnem naszej dzisiejszej, bezmyślnie sterylnej medycyny.


5 Prawo natury – Biologiczna sensowność „zachorowań”

cytat z książki dr Hamera pt.: „Vermächtnis einer Neuen Medizin” (tłumaczenie: Spuścizna Nowej Medycyny)

„…Piąte Biologiczne Prawo Natury jest prawdziwą kwintesencją, wynikającą z poprzednich czterech biologicznych prawidłowości Germańskiej Nowej Medycyny/Germanische Heilkunde/Germańskiej Heilkunde (wymawiaj: hajlkunde), a mówi o biologicznym sensie (w znaczeniu biologicznej korzyści dla osobnika) każdego Specjalnego Programu Natury. Retrospektywnie biorąc, można go zaklasyfikować do najważniejszego ze wszystkich Praw Natury. Ta kwintesencja obejmuje nie tylko poprzednie naukowe prawa, ona otwiera nam również nowy wymiar pojmowania świata i stanowi ducha Germańskiej Heilkunde.

Możemy pójść jeszcze dalej. Piąte Prawo Natury umożliwia połączenie tego, co mogliśmy naukowo zbadać (fakty), z tym co do tej pory wydawało się być transcendentalne, ponadnaturalne, parapsychologiczne albo tylko religijnie zrozumiałe (czy temu podobne), a mianowicie to, co odczuwaliśmy i przeżywaliśmy, a co było przez tzw. pryzmat naukowego spojrzenia  niezrozumiałe i absurdalne, czy bezsensowne, a w konsekwencji ignorowane.

Piąte Biologiczne Prawo Natury umożliwia nam również zrozumienie połączenia z całym nas otaczającym kosmosem, w którym zostaliśmy „umieszczeni”. Nic dziwnego, że Hiszpanie, mający więcej zrozumienia dla świata odczuć, nazywają Nową Medycynę  „la medicina sagrada”  – „świętą medycyną”. To określenie pojawiło się w 1995 roku w Andaluzji. „La medicina sagrada” otwiera nam dostęp do nowego, kosmicznego, ażeby nie powiedzieć boskiego wymiaru! Nagle do naszego medycznego rozumowania musi być włączony każdy słoń, każdy chrabąszcz, każdy ptak, czy  delfin, jak również każdy mikrob, każda roślinka, czy każde drzewo.

Tak, żaden inny rodzaj myślenia oprócz tego „uniwersalnego myślenia” w odniesieniu do całej żywej natury nie jest już możliwy. Do tej pory uważaliśmy, że Matka Natura  jest głupsza od nas, omylna i niedoskonała – że produkuje ciągłe „wypadki” i „błędy” (np. złośliwe, bezsensowne, zwyrodniałe zmiany rakowe, itp.), a my musimy ją ciągle naprawiać i ulepszać. Teraz, zaczęliśmy otwierać oczy i widzieć. To tylko nasza ignorancja, nasza nie mająca granic arogancja i pycha były, i w dalszym ciągu są, jedynymi głupimi rzeczami w kosmosie. Tak  zupełnie  „zamknięci” nie byliśmy w stanie niczego zrozumieć i dlatego „wydaliśmy na świat” bezsensowną, bezduszną, brutalną medycynę.

Dopiero pełen skromności człowiek może, po raz pierwszy, widzieć i rozumieć. Nie tylko cała medycyna została na nowo uporządkowana, ale  każde pojedyncze zjawisko w naturze uzyskało swój sens.

I tak okazało się, że zdarzenia, które do tej pory nazywaliśmy „chorobami” nie były bezsensownymi zakłóceniami, które musiały być naprawione przez uczniów czarnoksiężnika. Teraz pełni zdziwienia widzimy, że to wszystko nie było wcale bezsensowne, złośliwe i chorobowe. Czyż nie należałoby, tego zgodnego współdziałania natury, tego całego zgodnego współdziałania kosmosu, nazwać Boskim?

Przed narodzeniem wielkich religii urząd lekarza był równocześnie urzędem kapłana (kapłani Boga Asklepiosa). Ta nastawiona tylko na zysk, komercjalna, bezduszna, medycyna Starego Testamentu była okrutną,  bezlitosną błędną drogą. W przyszłości cała biologia, jak i humanobiologia, po uzupełnieniu w szczegóły, a z nią  medycyna, będą jasne i łatwe do zrozumienia.

Czym były wobec tego nasze tzw. „choroby”?

Znane nam, istniejące dotychczas symptomy, istnieją w dalszym ciągu, ale są to tylko symptomy! W oparciu o nowo zdobyty sposób rozumowania musimy je teraz od początku uporządkować i ocenić. Jeżeli weźmiemy pod uwagę drugie biologiczne Prawo Natury (Prawo o dwufazowości wszystkich Sensownych Biologicznych Specjalnych Programów Natury z ustaniem, zakończeniem aktywności konfliktu), to stwierdzimy, że uznawaliśmy za oddzielną „chorobę” tylko jedną z dwóch faz Specjalnego Programu! Gdy czuliśmy się „zmęczeni i wyczerpani” w fazie pcl, wówczas nazywaliśmy tę pcl – fazę „chorobą”. W rzeczywistości znajdowaliśmy się już na drodze do „wyzdrowienia”.

Przy mezodermalnych narządach  sterowanych przez łożysko nowego mózgu, biologiczny sens leży w fazie pcl: cysty nerkowe, cysty jajnika, cysty śledziony i węzłów limfatycznych. W wagotonii (faza pcl), dochodzi również do bolesnego naprężania okostnej – „skóry” kości, przez nowo tworzącą się tkankę kostną (kostninę = callus) po złamaniu lub osteoporozie.

Niektóre zjawiska wywołane poprzez biologiczne konflikty, mają również swój biologiczny sens w obydwu fazach, np. przy konflikcie zranienia i krwawienia. Przy tym Matka Natura posiada w każdej chwili wspaniałą możliwość uzupełniania, czy też polepszania swoich cudownych programów.


Mój komentarz:

Dr Hamer dokonał wiekopomnego odkrycia o wartości przekraczającej dla wielu ludzi wszelkie wyobrażenia. Przede wszystkim dał każdemu człowiekowi do ręki przyrodniczą wiedzę – narzędzia w postaci praw, które w odniesieniu do doświadczeń życia własnego istoty, dadzą zrozumienie jak działa ciało, dlaczego generuje takie, a nie inne „objawy”.

„Choroba”, o której ja sam kiedyś myślałem w kategoriach „przypadku”, „stało się”, „inni też chorują”, „takie geny” okazała się całkowicie biologiczną, naturalną odpowiedzią przyrody objawiającej się przez człowieka, co ważne – jako odpowiedź na działania „chorującego” człowieka w jego własnym życiu.

Jako autor tej strony, propagator świadomego życia, czuję się w obowiązku przekazać również, może nie tyle zastrzeżenie do pracy Dr Hamera – gdyż nie mam „zastrzeżeń”, ale jako istota wielowymiarowa, która nieustannie rozszerza świadomość potrzebuję dla dobra ogółu zwrócić uwagę na jeden ważny aspekt.

Odkrycia Dr Hamera, całość konceptu – została określona mianem „Nowej Medycyny Germańskiej” – tak jest znana, szerzona.

W tym miejscu pragnę się zatrzymać, gdyż świadomość wielowymiarowości życia, które do mnie przyszło na drodze jego doświadczania, wraz z choćby odkryciami Dr Hamera, dało mi zrozumienie, że nie ma czegoś takiego jak medycyna. Każdy z nas jest Stwórcą. Każdy z nas tworzy. Człowiek sam, suwerennie poprzez emocjonalność, która wpływa na ciało – zmienia informacyjnie „stan rzeczy”, który objawia się „zmianami”, które wg „medycyn” możemy nazwać chorobą. 

Jeśli miałbym rozmawiać w kanonie „medycyn” – dla mnie personalnie najbliższy prawdzie termin to: medycyna informacyjna. (Pamiętaj jestem tylko jednym z wielu źródeł, dzielę się dla Twojego dobra, to moje postrzeganie. ZBUDUJ SWOJE, dzięki świadomemu doświadczaniu życia). 

Informacyjna, gdyż każda myśl, emocja, czucie, działania, kompleksowość pokarmu, który „spożywamy” – to są informacje, które przenoszą się na nasze ciało. Jeśli więc ciało „pokazuje” „chorobę”, oznacza to konkretny pakiet informacji w świadomości, podświadomości, przekonaniach, spojrzeniu na świat, ludzi, wreszcie – siebie.

Zmiana świadomości, zmiana informacji, zmiana punktu „Ja jestem…” pociąga za sobą zmianę w „stanie rzeczy”, który manifestuje się poprzez ciało. 

Dlatego też na wstępie pragnę Cię uzbroić w świadomość, że wszelkie informacje z tej strony, innych – to tylko informacje, które dopiero Ty jako istota trzymająca stery życia własnego możesz zweryfikować, aby wyłowić esencję Prawdy dla siebie.

Do tego Ciebie gorąco zapraszam

Do doświadczania, świadomego doświadczania.

Na końcu, ale nie, że najmniej ważne – w życiu i tak najważniejsza jest miłość, jej brak = choroby, wypadki, „nieszczęścia”, „pach” itd. 

Źródła:

http://www.5prawnatury.pl/
http://www.germanska.pl
http://www.newmedicine.ca/
http://neue-medizin.de/
http://www.totalnabiologia.net/
Uzdrawianie przez świadomość G. Renaud
Uzdrawianie Biologią R. Korner


TRANSMUTACJA

W 1914 roku w Chicago opublikowano Dziennik Chorób Infekcyjnych (Journal of Infectious Diseases, link do źródła TU).

Rozdział pierwszy jest niezwykle interesujący, jego tytuł brzmi:

„Transmutacje w obrębie grupy streptococcus – pneumococcus”

 

Na polski:

Nasze pozytywne / neutralne bakterie transmutują (zmieniają się), gdy środowisko wewnętrzne z przyjaznego zmieni się na toksyczne.

W opisanym powyżej przejściu naukowcom udało się zaobserwować tworzenie pneumokoków z niegroźnych streptokoków.

Ponadto naukowcy zauważyli, i tu cytat:

Wygląda na to, że infekcje ogniskowe nie są już uważane jedynie za miejsce wejścia bakterii, ale jako miejsce, w którym warunki sprzyjają im nabycie właściwości dających im szeroki zakres powinowactw do różnych struktur.”

W roku 1914 odkryto to, o czym w latach 80-90 informował nas Dr Hamer, w odkrytych przez siebie Pięciu naturalnych prawach, zamkniętych w koncept „Nowa Medycyna Germańska”


Poniżej tłumaczenie podsumowania:

„Ogółem 21 szczepów izolowanych pierwotnie jako hemolityczne paciorkowce z szerokiego wachlarza źródeł, w tym róży, gorączki szkarlatynowej, posocznicy ślinowej, zapalenia stawów, zapalenia migdałków, mleka krowiego itd., zostały w ten czy inny sposób przekształcone w Str. Viridans; Trzy w Str. Viridans i typowe pneumokoki;  Jeden w Str. Mucosus, jak również; Jeden z nich korespondował jednocześnie z paciorkowcami z reumatyzmu.

Siedemnaście szczepów, które zostały wyodrębnione jako Str. Viridans głównie z krwi i migdałków w przypadkach przewlekłego zakaźnego zapalenia wsierdzia i dwóch szczepów z mleka krowiego zostały przekształcone w pneumokoki, a dwa z nich także w Str. Mucosus; 10 zostało stworzonych, aby przyjmować cechy kulturowe oraz morfologiczne hemolitycznych streptokoków, z których 2 wykazały potencjały patogenne hemolitycznych paciorkowców;  1 szczep został przekształcony w hemolityczne streptococcus, w Str. viridans i na pneumokok.

Jedenaście szczepów izolowanych jako pneumokoki z plwociny, krwi i płuc w zapaleniu płuc, a także z powodu ropniaka i szczepów Cole’a I i II, odpowiadały hemolitycznym paciorkowcom; 7 przyjęło cechy Str. Viridans; Paciorkowce z 3 z tych szczepów przez pas bydlęcy przejęły wszystkie istotne cechy streptococci reumatyzmu; 2 zostały przekształcone w hemolityczne paciorkowce, streptococci reumatyzmu, Str. Viridans i znowu z powrotem do pneumokoków.

Pięć szczepów Str. Mucosus nabrało cech kulturowych hemolitycznych paciorkowców. Dwa z nich zostały przekształcone w Str. Viridans. Pięć szczepów streptococcus reumatyzmu przyjęło cechy hemolitycznych paciorkowców, 2 Str. Viridans i 4 zostały przekształcone w pneumokoki.

W celu zaspokojenia sprzeciwu, nawet wtedy, gdy podejmowano wszelkie zwykłe środki ostrożności w celu uzyskania czystych kultur, pracowałem z mieszaninami, ilekroć zaobserwowano mutacje, kultury każdej głównej odmiany uzyskano z pojedynczych organizmów metodą Barber.

Te same wyniki uzyskano z trzema z tych „czystych linii” hodowli hemolitycznych paciorkowców, 6 z Str. Viridans, i 2 z każdego z Str. Mucosus i pneumokoków.

Zatem obserwowane zmiany nie są spowodowane mieszankami, ani tak zwanymi „wyborami masowymi”, ale rzeczywistymi zmianami spowodowanymi wpływem zmienionego środowiska.

Transformacja niektórych szczepów jest zakończona każdym znanym testem. Tak więc morfologia, obecność kapsułki, zdolności fermentacyjne, rozpuszczalność lub nierozpuszczalność w żółci i roztworze NaCl, zachowanie wobec odpowiednich przesączy z hodowli bulionowej (próba Marmorek), specyficzna reakcja odpornościowa, co wykazuje produkcja opsoniny i aglutynacji przez przeciwciała antypneumowe i surowica antystreptokokowa oraz badano bardziej lub mniej specyficzne właściwości patogenne.

Szczepy, które odpowiadały hemolitycznym streptokokom, zostały przekształcone w typowe pneumokoki określone w powyższych testach i vice versa.

Teraz, gdy różne szczepy grupy paciorkowców mogą być przemienione na inne, pojawia się kwestia nomenklatury. Obecnie nazwy, które były używane w przeszłości muszą być kontynuowane ze względu na dogodność i ponieważ w tych punktach wykazują one pewne charakterystyczne cechy morfologiczne, kulturowe i patogenne.

Uzyskane wyniki pokazują, że klasyfikacja paciorkowców oparta wyłącznie na własnościach fermentacyjnych okazała się niezadowalająca. Obserwowane zmiany często cechują prawdziwe mutacje, ponieważ pojawiają się nagle, w warunkach mniej lub bardziej niejasnych, a nowo nabyte właściwości utrzymują się, jeśli organizmy nie są ponownie umieszczane w specjalnych warunkach.

Etap premutacji wydaje się konieczny, ponieważ ten sam szczep nie daje mutantów, gdy umieszcza się go w warunkach, które wydają się być identycznymi w różnym czasie.

Podstawowymi warunkami, które najczęściej wywoływały zmiany, są po pierwsze korzystne warunki dla bujnego wzrostu, a następnie niesprzyjające warunki – pod wpływem stresu lub obciążenia. Wydaje się, że wzywają nowe
lub utajone energie, które wcześniej nie były widoczne i które teraz zyskały zyskały wpływ i mają tendencję
do utrzymywania się
.

Może to mieć również znaczenie in vivo. Fakt ten utrudnia uzyskanie mutacji poza ciałem o wysoce zjadliwych szczepach, ponieważ umierają, zanim organizmy dostosują się do nowych warunków. Wyjaśnia także, dlaczego wstrzyknięcie do jam ciała powoduje większe zmiany niż dożylne wstrzyknięcia umiarkowanie zjadliwych organizmów. Wyraźne mutacje u zwierząt obserwowano prawie wyłącznie w zamkniętych jamach, takich jak stawy i osierdzie, a tu głównie, gdy tkanki gospodarza stopniowo osiągały górną rękę i organizmy zostały zniszczone.
O mutacjach in vitro można mówić jako „retrogresywnych”, a obserwowane u zwierząt jako „postępowe”, ponieważ w dawnej wirulencji, zdolnościach fermentacyjnych i innych dowodach żywotnego życia wegetacyjnego są zmniejszane, podczas gdy w tym ostatnim są one zwykle zwiększane.

Przełożenie tych wyników na bakteriologię, epidemiologię i medycynę może być przedmiotem dyskusji; zostanie wspomniany tylko następujący punkt: Fakt, że zmiany napięcia tlenu i stężenie soli, które nasilają symbiozy z innymi bakteriami oraz  zastrzyki do jam ciała zwierząt powszechnie wywołują postacie mutacyjne w streptokokach mocno sugeruje, że podobne zmiany mogą wystąpić w różnych ogniskach zakażenia, gdy takie stany mogą panować.

Wygląda na to, że infekcje ogniskowe nie są już uważane jedynie za miejsce wejścia bakterii, ale jako miejsce, w którym warunki sprzyjają im nabycie właściwości dających im szeroki zakres powinowactw do różnych struktur.

Z tego badania widoczna pozycja różnych członków grupy paciorkowców może być zilustrowana położeniem palców w częściowo zgiętej dłoni, w której paciorkowiec hemolityczny zajmuje pozycję małego palca, pneumokok w miejscu palca wskazującego ( naprzeciwko skrajności), Str. viridans (reprezentujący grupę mniej lub bardziej saprofitycznych, niehemolizujących paciorkowców) środkowy palec, paciorkowce z reumatyzmu czwarty palec, a Str. mucosus, mające pewne właściwości zarówno pneumokoków, jak i paciorkowców – położenie kciuka.

W tej grupie występuje ogólny wzrost pasożytnictwa i zjadliwości w miarę zbliżania się do kciuka (Str. Mucosus). Będąc członkami tej samej rodziny, znak odwracalnej (⇌) reakcji chemicznej między każdą z nich może być użyty do wskazania ich zdolności transmutacji.